Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Rozumiem
26 - 27 maja 2018

Rafał Majka

Pamiętam, jak wspólnie trenowaliśmy na zgrupowaniu w niedalekiej Wysowej, obok której przebiega trasa wyścigu. Ja miałem wówczas 18 lat, Rafał 17. Przygotowywał się wówczas do mistrzostw świata juniorów w Meksyku, a na obóz wysłał nas Zbigniew Klęk, trener klubu WLKS Krakus BBC Czaja, w którym obydwaj ścigaliśmy się w tamtym czasie.

Pewnego dnia podjeżdżaliśmy pod jeden z pobliskich podjazdów, bodaj Bielankę. Stroma ścianka i wybitne umiejętności naszego wspinacza szybko sprawiły, że zostałem z tyłu i na szczycie Rafał musiał poczekać. Powiedziałem mu wówczas, łapczywie łykając kolejne hausty powietrza, że na pewno będzie wygrywał za kilka lat górskie etapy Tour de France. Jego odpowiedź brzmiała: „Chyba śnisz, kończę z rowerem po tym sezonie”. I choć historia jest anegdotyczna, to jednak Rafał moje słowa pamięta, a sam sen o wygrywaniu najtrudniejszych odcinków Touru ziścił się po raz pierwszy po 8 latach od tamtego momentu, w 2014 roku.

Powrót na tutejsze trasy jest więc wyborem sentymentalnym, ale wynika też ze wspaniałego ukształtowania Beskidów pod kątem kolarstwa, zarówno szosowego jak i MTB. Dobrej jakości asfalt, coraz lepszy nawet w odległych zakątkach regionu, malownicze widoki, relatywnie nieduży ruch samochodowy na regionalnych drogach – to jedne z najważniejszych zalet Krynicy-Zdroju i otaczających ją szos. Nie bez powodu od wczesnej wiosny do późnej jesieni przewijają się tutaj setki kolarzy, pragnących na własnych ustach zakosztować smak potu podczas podjeżdżania pod Piorun, Berest czy Bielankę.

31670232850_5de193ddcd_h

Rafał osobiście uczestniczył w wyborze i akceptacji tras, w związku z czym pasują one do jego charakterystyki – gór, które są solą kolarstwa i gdzie poznaje się charakter sportowca. Trzy trasy dostosowane są do zawodnika na każdym poziomie zaawansowania. Jednocześnie każda z nich jest na swój sposób wymagająca i pozostawiająca wiele satysfakcji dla wszystkich, którzy dobiorą odpowiedni dystans do swojego stopnia kondycji i przejadą całą trasę. Wierzę, że pobyt w Krynicy-Zdroju pozostawi po sobie wiele pozytywnych wspomnień , które w przyszłości zachęcą do powrotu w nasze magiczne Beskidy.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     Arkadiusz Kogut

Zobacz wszystkie